Kto orze pole, na którym stoją słupy, wie, ile to kosztuje nerwów. Trzeba zwolnić, zawrócić, ominąć, a wokół każdej stopy słupa zostaje kawałek ziemi, którego maszyna nie dosięgnie. Do tego dochodzą ekipy serwisowe, które wjeżdżają w uprawy, kiedy im pasuje. Mało kto wie, że za to wszystko właścicielowi gruntu mogą należeć się konkretne pieniądze: odszkodowanie za słupy, linię wysokiego napięcia albo gazociąg na działce rolnej.
Pole to nie jest „pusty grunt”
Operatorzy lubią przedstawiać sprawę tak, że słup na polu nikomu nie przeszkadza. Rolnik wie swoje. Słup albo linia na gruncie rolnym oznacza:
- mniejszą powierzchnię uprawy wokół stóp słupów,
- trudniejszą pracę dużymi maszynami, zwłaszcza przy opryskach i żniwach,
- wjazdy ekip serwisowych i szkody w uprawach,
- ograniczenia przy zalesianiu, nasadzeniach i stawianiu budynków gospodarczych,
- niższą cenę przy sprzedaży albo podziale ziemi między dzieci.
Przy gazociągach dochodzi strefa kontrolowana, w której nie wolno budować ani sadzić drzew. Przy liniach wysokiego napięcia pas technologiczny ma nierzadko kilkadziesiąt metrów szerokości. To realne ograniczenie, a nie tylko kreska na mapie.
Służebność przesyłu na gruncie rolnym – co mówi prawo
Firma przesyłowa, która chce korzystać z cudzego gruntu, powinna mieć do tego tytuł prawny. Najczęściej jest to służebność przesyłu, ustanowiona w umowie z właścicielem albo przez sąd. Kodeks cywilny przewiduje, że właścicielowi należy się za nią wynagrodzenie.
Jeżeli firma przez lata korzystała z pola bez żadnej umowy, rolnik może też żądać zapłaty za bezumowne korzystanie z gruntu za okres wstecz. Zwykle liczy się to do 6 lat. Trzecim, odrębnym roszczeniem jest rekompensata za spadek wartości gruntu.
Ile wynosi odszkodowanie za gazociąg lub linię na polu
Często można usłyszeć, że przy gruncie rolnym „nie ma o co walczyć”, bo ziemia jest tania. To nie do końca prawda. Ceny ziemi rolnej w wielu regionach mocno wzrosły w ostatnich latach, a wynagrodzenie liczy się od aktualnej wartości gruntu.
Do tego dochodzą dwie ważne sprawy.
Przeznaczenie w planie miejscowym
Jeśli pole leży w pobliżu wsi albo miasta i w planie jest przewidziane pod zabudowę, jego wartość jest dużo wyższa. Linia albo gazociąg mogą tę wartość mocno obniżyć.
Długość urządzeń
Linia biegnąca przez kilka działek jednego gospodarstwa to często kilkaset metrów pasa technologicznego. Przy takiej długości kwoty rosną szybko.
Orientacyjnie przy linii 110 kV wynagrodzenia wynoszą zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych, przy gazociągu wysokiego ciśnienia podobnie. Dokładną kwotę wylicza rzeczoznawca majątkowy w operacie.
Uwaga na propozycje „na szybko”
Coraz częściej zdarza się, że operator sam wychodzi z propozycją. Do gospodarstwa przychodzi pismo albo przedstawiciel z umową i kwotą, zwykle kilka tysięcy złotych, „za wszystko” i „od ręki”. Brzmi dobrze, ale zanim cokolwiek podpiszesz, sprawdź:
- czy kwota obejmuje tylko przyszłość, czy także zapłatę za lata wstecz,
- czy umowa nie zawiera zrzeczenia się dalszych roszczeń,
- jak szeroki pas gruntu obejmuje służebność,
- czy ktoś niezależny policzył, ile warta jest taka służebność na Twoim gruncie.
Podpisana umowa zwykle zamyka temat na dobre. Lepiej poświęcić tydzień na sprawdzenie niż potem żałować przez resztę życia.
Jak się do tego zabrać bez biegania po urzędach
Rolnik ma wystarczająco dużo pracy, żeby jeszcze studiować przepisy i zbierać dokumenty. Na początek wystarczy numer działki albo jej przybliżone położenie. Na tej podstawie da się sprawdzić, jakie urządzenia przebiegają przez grunt, czy w księdze wieczystej jest wpisana służebność i czy sprawa ma potencjał.
Informacje o tym, jakie roszczenia przysługują właścicielom, orientacyjne widełki kwot i kalkulator znajdziesz na stronie poświęconej temu, jak uzyskać odszkodowanie za słupy i gazociąg na polu. Analiza sprawy jest bezpłatna, a wynagrodzenie kancelarii pobierane jest dopiero z uzyskanej kwoty.
Na koniec
Słupy na polu stoją często od dziesięcioleci i rolnicy traktują je jak część krajobrazu. Tymczasem za korzystanie z cudzej ziemi płaci się tak samo jak za dzierżawę. Warto przynajmniej sprawdzić, czy ktoś od lat nie korzysta z Twojego gruntu za darmo.
